

Upadłość konsumencka to dla niektórych najlepszy sposób na wyjście ze spirali zadłużeń i nowy finansowy start. Zanim jednak zdecydujesz się na ten krok, warto wiedzieć, co stanie się z Twoim majątkiem. W większości przekształci się on w tzw. masą upadłości, a następnie zostanie przeznaczony na spłatę wierzycieli. Nie wszystko jednak podlega zajęciu – pewne przedmioty zgodnie z przepisami wciąż pozostaną Twoją własnością.
Samo złożenie wniosku o upadłość nie wpłynie jeszcze na Twoją sytuację majątkową. Konsekwencje odczujesz nieco później – od momentu, w którym sąd wyda postanowienie o ogłoszeniu upadłości.
To właśnie z tą chwilą Twój majątek zamieni się we wspomnianą masę upadłości. Nie będziesz mieć nad nim kontroli. Przejmie ją syndyk, a do jego zadań będzie należało upłynnienie masy upadłości, czyli wyprzedawanie tego, co do tej pory należało do Ciebie.
Po ogłoszeniu upadłości syndyk przejmuje pełną kontrolę nad majątkiem dłużnika. Ty jako dłużnik nie możesz od tej pory swobodnie zaciągać nowych zobowiązań ani podejmować niezależnie decyzji dotyczących Twojego majątku.
Większość należących do Ciebie rzeczy zostanie sprzedana, a uzyskane w ten sposób pieniądze będą przeznaczane na spłatę wierzycieli i pokrycie kosztów postępowania. Jeśli odmówisz lub w jakikolwiek sposób utrudnisz przekazanie majątku, syndyk może poprosić o pomoc komornika, a nawet złożyć do sądu wniosek o umorzenie całego postępowania upadłościowego. To z kolei mogłoby Cię pozbawić możliwości oddłużenia.
Z tego powodu współpraca z syndykiem jest jednym z Twoich podstawowych obowiązków. Musisz dostarczać mu wszelkie potrzebne dokumenty i informacje. Te ograniczenia mogą być uciążliwe, ale ich celem jest możliwie szybkie i sprawne uporządkowanie Twojej sytuacji finansowej.
Zakres składników majątku, które syndyk może sprzedać, jest bardzo szeroki.
Po pierwsze, sprzedawane mogą być nieruchomości – mieszkania, domy i działki. Nie oznacza to jednak, że zostaniesz bez dachu nad głową. Przepisy dają Ci prawo do otrzymania środków na wynajem lokalu na okres od 12 do 24 miesięcy.
Do masy upadłości wchodzą również udziały w spółkach i inne prawa majątkowe – one również mogą być zbywane przez syndyka, na analogicznych zasadach co inne przedmioty.
Sprzedaży będą podlegać także m.in. samochody oraz inne pojazdy, a także wartościowy sprzęt RTV i AGD. Z tym wyjątkiem, że sprzedaży nie podlegają podstawowe urządzenia, takie jak lodówka czy pralka.
Syndyk ma też prawo do części dochodów dłużnika. Wynagrodzenie za pracę podlega potrąceniu w taki sposób, by zawsze pozostała Ci co najmniej kwota minimalnego wynagrodzenia. Jeśli natomiast Twoim jedynym źródłem dochodu jest emerytura lub renta – syndyk może zająć maksymalnie 25% świadczenia. Z kolei jeśli oprócz emerytury lub renty uzyskujesz też inne dochody, potrącenie może wzrosnąć nawet do 60%.
Warto też dodać, że spadki i darowizny otrzymane po ogłoszeniu upadłości również wchodzą do masy upadłości.
Syndyk nie może zabrać rzeczy, które są wyłączone z masy upadłości zgodnie z przepisami. Dotyczy to takich elementów, jak przede wszystkim:
W większości polskich małżeństw obowiązuje wspólność majątkowa, co sprawia, że upadłość jednego z małżonków ma bezpośrednie konsekwencje dla całego wspólnego dobytku.
Z chwilą ogłoszenia upadłości wspólność majątkowa ustaje, a cały majątek przechodzi do masy upadłości i pod zarząd syndyka. Mowa więc o większości przedmiotów nabytych w trakcie trwania małżeństwa – z wyjątkiem m.in. otrzymanego spadku.
Teoretycznie każdy z małżonków ma udział wynoszący ½ we wspólnym majątku. Nie jest jednak tak, że połowa majątku wspólnego (ta należąca do małżonka, który nie ogłosił upadłości) pozostanie „bezpieczna”. W praktyce taki małżonek może jedynie zgłosić syndykowi wierzytelność z tytułu swojego udziału w majątku wspólnym. Mówiąc prościej – będzie traktowany na takiej samej zasadzie jak m.in. Twój bank czy pożyczkodawca.
I tu pojawia się problem, bo przy takim założeniu odzyskanie całego tego majątku jest praktycznie niemożliwe. Z prostego powodu: długi wobec wszystkich wierzycieli spłacane są proporcjonalnie, w ramach planu spłaty. Co więcej, podczas realizacji tego planu zwykle wcale nie spłacasz całego długu, a ta część, która pozostała, zostanie umorzona. O ile ten mechanizm może cieszyć, gdy chodzi o dług pozostały wobec banku, to niestety znajduje zastosowanie także wobec majątku wspólnego.
Chroniony pozostaje natomiast majątek osobisty drugiego małżonka, czyli rzeczy nabyte przed ślubem lub otrzymane w darowiźnie. Trzeba jednak liczyć się z tym, że w razie wątpliwości to na małżonku spoczywa ciężar udowodnienia, że dany składnik majątku nie został nabyty ze środków wspólnych.
Pewne zabezpieczenie może dać też intercyza, ale tylko pod warunkiem, że rozdzielność majątkowa została ustanowiona co najmniej 2 lata przed złożeniem wniosku o upadłość – w przeciwnym razie nie odniesie skutku.
Rola syndyka kończy się wraz z zatwierdzeniem planu spłaty przez sąd. Od tego momentu dłużnik samodzielnie realizuje harmonogram regulowania długów – zwykle 12-36 miesięcy.
W tym czasie jako dłużnik będziesz mieć też konkretne obowiązki dokumentacyjne. Należy do nich coroczne wysyłanie do sądu sprawozdania z realizacji planu, z uwzględnieniem przychodów, spłaconych kwot i nabytych składników majątku o znacznej wartości. Do sprawozdania dołącza się też kopię zeznania podatkowego.
W czasie trwania planu spłat nie możesz też podejmować decyzji majątkowych, które utrudniłyby regulowanie zobowiązań – chyba że sąd wyrazi na to zgodę. W nagłych sytuacjach możliwe jest działanie z wyprzedzeniem, a następnie zwrócenie się o zatwierdzenie tej czynności przez sąd.
Jeśli rozważasz ogłoszenie upadłości konsumenckiej lub masz wątpliwości dotyczące swojej sytuacji, nie musisz przechodzić przez ten proces samodzielnie. Doświadczony adwokat specjalizujący się w prawie upadłościowym pomoże Ci ocenić, czy to najlepsze wyjście w Twoim przypadku, a także wyjaśni, jak przygotować się do tego procesu.


|
Kancelaria: Romulada Traugutta 84/1A, 82-300 Elbląg |
|
Zadzwoń do nas: |
|
E-mail: |